WIDOK Z TARASU | Opowieść siódma
LakeBook
Technika:
technika własna na płótnie
Wymiary:
150 x150 cm
Rok wykonania:
2025
Domy wyrosły tu nagle jak grzyby po deszczu. Najpierw jeden, potem drugi, a potem całe szeregi. Białe, identyczne, każdy z tarasem i obietnicą ciszy. Widok na jezioro sprzedaje się najlepiej. Nikt nie pyta, co było tu wcześniej: ścieżka, trzcinowisko, gniazdo perkoza. Wszystko wrosło w beton jak w nową erę spokoju. Z tarasu jezioro wygląda doskonale. Gładkie, błękitne, posłuszne. Tylko w oddali widać resztki trzcin, które trzymają się jak wspomnienie dawnej miękkości. Po drugiej stronie błyska stal. Żurawie, dźwigi, ciężarówki, które nie przestały jeszcze pracować. Wciąż coś się buduje. Wciąż mało. Jeszcze jedno piętro, jeszcze jeden widok. W dzień huk maszyn miesza się z głosem mew. Ziemia przy brzegu jest rozorana, pachnie gliną i olejem. Wieczorem zapada pozorna cisza, ale w niej słychać napięcie: gotowość do dalszej pracy. Jakby krajobraz był placem budowy, a natura podwykonawcą. Kiedy pada deszcz, z placu budowy spływa brunatna woda. Znajduje drogę do jeziora, niesie ze sobą pył, cement, metaliczny smak. Woda to przyjmuje, nie ma dokąd uciec.
Z oddali wygląda spokojnie, ale dno drży, jakby zapamiętywało każde uderzenie koparki. Widok z tarasu jest piękny. Tak piękny, że aż nierzeczywisty. Wystarczy przymknąć oczy, by zobaczyć to, co pod spodem: ślady opon, wbite pale, trzcinę zgniecioną pod łańcuchem gąsienicy. Wtedy człowiek rozumie, że niebo nad jeziorem jest odbiciem stalowego ramienia żurawia.
Cena: 19 800,00 zł
