WIECZNE LATO | Opowieść piąta
LakeBook
Technika:
technika własna na płótnie
Wymiary:
150 x150 cm
Rok wykonania:
2025
Woda coraz rzadziej bywa wystarczająco zimna. Nawet w maju można wejść bez drżenia, a w sierpniu jeziora parują jak czajnik. Dno staje się płytsze, brzegi miękkie, a wodorosty wspinają się ku światłu. Na mapach nic się nie zmieniło, ale w rzeczywistości jezior ubywa, nie przez wysychanie lecz przez rozpad równowagi. Ciepło przyszło niepostrzeżenie. Najpierw było błogosławieństwem. Turyści zachwyceni, dzieci kąpią się dłużej, sezon trwa. Potem woda zaczęła pachnieć inaczej: słodko, ciężko, jakby w środku coś się gotowało. Zakwity sinic rozciągają się jak zielone dywany. Ryby uciekają w głębinę, ale tam nie ma już tlenu. Eutrofizacja to słowo z laboratoriów, ale w jeziorze ma smak rozkładu. Materia organiczna gnije szybciej, woda gęstnieje jakby próbowała połknąć samą siebie. Każdy promień słońca przyspiesza ten proces, jakby lato było już nie darem, tylko chorobą. Kiedyś zima była oczyszczeniem. Lód zamykał jezioro w ciszy, dawał mu czas na odpoczynek. Dziś lód przychodzi rzadko, a jeśli już to raczej kruchy, przezroczysty, jak cienkie szkło nad gorącym oddechem planety. Woda nie ma kiedy odpocząć. Wieczne lato to nie raj, to gorączka. Tafla błyszczy jak skóra w ogniu, a pod nią wszystko przyspiesza, wszystko się kończy. Tylko zachód słońca trwa dłużej niż dawniej, jakby sam chciał zobaczyć jak to się skończy.
Cena: 19 800,00 zł
